UEFA: są problemy z przygotowaniami

budowa2.jpg

Czy zagrożenie, że Polsce i Ukrainie zostanie odebrana organizacja mistrzostw Europy w 2012 roku, jest realne? Z raportów przygotowywanych przez UEFA wynika jednoznacznie, że mamy się czego obawiać. UEFA co dwa miesiące ocenia organizatorów, opierając się na dokumentacji przygotowanej przez miasta oraz na wizytach swoich ekspertów na miejscu. Dziennik POLSKA dotarł do ostatniego raportu, który wyszedł ze szwajcarskiej siedziby Europejskiej Federacji Futbolu pod koniec kwietnia. Raport nie pozostawia wątpliwości: trzeba bić na alarm.

Przy ocenie postępów prac UEFA stosuje system kolorów. Biały oznacza, że dana inwestycja jest praktycznie gotowa. Zielony znaczy tyle, że prace idą zgodnie z planem, a w niedługim czasie zostaną ukończone. Żółty to też dobra ocena, oznacza postęp, choć do finału prac daleko. Pomarańczowy - obawy o realizację założeń. Czerwony to dzwonek alarmowy, że inwestycja jest bardzo zagrożona.

Jak w tej ocenie wypadły polskie miasta? Najlepiej jest w Krakowie, najgorzej w Warszawie i Chorzowie. Właśnie te dwa ostatnie miasta w rubryce "stadion" mają kolor czerwony. UEFA jest w stanie przymknąć oko na wiele, ale bez stadionów Euro nie będzie. O ile w Warszawie prace dopiero ruszają, o tyle czerwień w przypadku Chorzowa zastanawia. Przecież Stadion Śląski wydaje się być w najlepszym stanie. Osoba zorientowana w sprawie mówi jednak: - Chorzów ma problem z dachem. Koszty jego instalacji są ogromne. UEFA nisko ocenia również widoczność z trybun - wylicza.

Wysoka ocena Krakowa (kolor żółty, podobnie jak Poznania) wynika głównie z widocznych z dnia na dzień postępów prac na stadionie Wisły.

W Krakowie najlepiej wypadła też ocena bazy noclegowej (obliczana na podstawie stosunku liczby miejsc na stadionie do miejsc w hotelach). Brak hoteli o wysokim standardzie powinien za to zacząć spędzać sen z powiek włodarzom Gdańska, Wrocławia i Poznania. Wszystkie te miasta otrzymały w rubryce czerwień. Dodatkowo Poznań ma problemy z lotniskiem (za mała przepustowość Ławicy).

Nawet jeśli Polska upora się z problemami, to poważny kłopot może być z Ukrainą, która oceniana jest głównie na czerwono. Nasi wschodni sąsiedzi mają problemy ze wszystkim: hotelami, drogami, których stan jest jeszcze gorszy niż w Polsce, i budową stadionów. Osoba mająca kontakty z UEFA: - Rozważany jest scenariusz, w którym tylko dwa, trzy miasta ukraińskie zorganizują Euro, a pozostałe mecze odbędą się w Polsce. Najlepiej jest w Doniecku i Dniepropietrowsku. Ale bez Kijowa mistrzostw nie będzie - mówi.

Europejska prasa już kilkakrotnie donosiła, że UEFA jest w kropce i zastanawia się nad odebraniem nam imprezy. Na początku czerwca podała tak niemiecka agencja DPA powołując się na przedstawiciela UEFA. Kilka dni później tygodnik "Stern" napisał, że mielibyśmy stracić imprezę na korzyść Niemiec. UEFA dementowała też informację, jakoby propozycję zorganizowania Euro 2012 dostała Hiszpania.

Wniosek jest jeden: Europa kompletnie nie wierzy, że Polska i Ukraina sprostają wyzwaniu.

Źródło: polskatimes.pl