Jest wiele teorii wyjaśniających zwycięstwo polsko-ukraińskiej kandydatury w organizacji Euro 2012. Włosi wykryli rzekomy spisek pozbawiający ich mistrzostw, część osób dziękuje Platiniemu za „wschodnie otwarcie” UEFA inni zaś uważają że wstawiennictwo trenera Leo Beenhakkera było decydujące. Mało osób zwraca uwagę na na niejakiego Lakshmiego Mittala – jeszcze mniej znany jest Serhij Taruta z Ukrainy. Co ich łączy z Euro 2012?
Wiosną 2006 koncern Mittal Steel, którego 88% należy do rodziny Mittalów, został głównym sponsorem polsko-ukraińskich starań o organizację Euro 2012. Firma finansowała działania PZPN oraz FFU (federacja ukraińska). Naszych sąsiadów wspierał dodatkowo Taruta – jeden z właścicieli Związku Przemysłowego Donbasu (ISD). Według tygodnika „Wprost” obaj biznesmeni wyrazili gotowość wydania kilkuset milionów dolarów jako sponsorzy generalni Mistrzostw Europy.
Po zakończeniu Euro 2008 UEFA przystąpi do biznesowego przygotowania kolejnej, polsko-ukraińskiej, imprezy. Trzeba będzie wybrać oficjalnych sponsorów, sprzedać prawa telewizyjne itp. Mittal Steel chce się znaleźć w gronie głównych sponsorów imprezy, Taruta natomiast będzie co najmniej sponsorem lokalnym, reklamowanym na Ukrainie.
Pieniądze i wpływy Mittala na pewno nie pozostały bez wpływu na decyzję Komitetu Wykonawczego UEFA. Dziś ta rodzinna firma Mittalów ma roczne przychody sięgające 90mld dolarów i kontroluje 10% światowej produkcji stali. Jej Polskie inwestycje to grupa Polskie Huty Stali oraz huta Warszawa, na Ukrainie zaś kombinat w Krzywym Rogu. Nie jest Tajemnicą że Lakshmi (prezes) niechętnie patrzy na wydatki marketingowe i sponsoring. Natomiast jego syn, Aditya Mittal, dyrektor ds. Finansowych koncernu, jest miłośnikiem piłki nożnej i to najprawdopodobniej on nakłonił ojca do inwestycji w Euro 2012.
Serhij Taruta, jeden z najbogatszych ludzi w Europie Środkowej i Wschodniej, współwłaściciel i szef rady nadzorczej ISD jest od dawna związany z piłką nożną jako prezes pierwszoligowego Metalurga Donieck. W Polsce sponsoruje Raków Częstochowa (III liga). Jest członkiem ukraińskiego komitetu organizacyjnego Euro 2012.
Uzyskanie statusu głównych sponsorów europejskich mistrzostw pozwoli im nie tylko na zdobycie wielkich kontraktów, ale też ułatwi biznesowe przedsięwzięcia, takie jak kupno przez Mittala 25% akcji Polskich Hut Stali. Przypomnijmy, że na mocy umowy prywatyzacyjnej PHS skarb państwa powinien sprzedać w tym roku koncernowi Arcelor-Mittal pakiet 25% akcji za 66 mln zł, czyli po złotówce za akcję. Obecny rząd wskazując na raport Najwyższej Izby Kontroli, który mówi o zaniżonej kwocie wyceny (prawie 2 mld zł), istniejący boom na wyroby stalowe oraz osiągane zyski, domaga się zapłaty od inwestora wyższej kwoty za akcje. Z kolei L. Mittal nie chce zgodzić się na wyższy kwotę, bo tym samym podważyłoby to podpisaną wcześniej przez rząd umowę prywatyzacyjną. Wyjściem może się okazać właśnie sponsorowanie Euro 2012.
Obaj miliarderzy liczą też na zyski z budowy stadionów, autostrad, hoteli itp.itd., do których niezbędna jest stal. Mistrzostwa Europy w piłce nożnej są więc swoistą polisą od bessy. Wprawdzie według brytyjskiej firmy doradczej MEPS, dobra koniunktura w branży hutniczej potrwa przynajmniej 10 lat (tylko od ubiegłego roku ceny stali w zależności od rodzaju i regionu wzrosły od 4 do 78%), ale to jedynie prognoza, a okresowe wahania cen stali są znaczne. Inwestycje, których Polska i Ukraina potrzebują do 2012 roku, gwarantują, że Arcelor-Mittal i ISD Taruty przynajmniej w tej części świata unikną rynkowego „dołka”.
Źródło: Wprost, nr 19, 13 V 2007