Prezydent Krakowa - wywiad

majchrowski.jpg

Co dla Krakowa i Chorzowa oznacza zmiana kwalifikacji z miast rezerwowych na miasta alternatywne w kontekście Euro 2012?

Prezydent Krakowa, Jacek Majchrowski - Kwestię miast rezerwowych cały czas rozumiałem w ten sposób, że jest sześć ośrodków, z których UEFA wybierze cztery w momencie, gdy pozostanie stosunkowo niewiele czasu do rozpoczęcia turnieju. Od początku uważałem, że taka jest idea miast dodanych - obojętnie czy nazwiemy je rezerwowymi, czy alternatywnymi. Dlatego rozumiałem, że jesteśmy traktowani na równi. Przykładem takiego podejścia jest m.in. specustawa o Euro 2012, która mówi o sześciu miastach, a nie o czterech głównych i dwóch dodatkowych. W Krakowie od początku pracujemy tak, jakbyśmy byli miastem - gospodarzem finałowego turnieju. Bez względu na to, czy będziemy areną Euro 2012, czy nie, to wykonamy inwestycje, które zaplanowaliśmy.

Jakie konkretnie inwestycje zostaną zrealizowane przed rozpoczęciem piłkarskich mistrzostw? Na jakim są one etapie i jakie bariery ograniczają ich realizację?

Przygotowane zostaną dwa stadiony piłkarskie: stadion główny, obiekt Wisły oraz stadion przygotowawczo-treningowy, czyli obiekt Cracovii. Stadion Wisły obecnie ma gotowe dwie trybuny i pawilon multimedialny. Po zakończeniu rozgrywek pierwszej ligi, w maju tego roku, wyburzymy trzecią trybunę i zbudujemy ją, tak by spełniała wymagania turnieju. Przebudowę stadionu Wisły chcemy zakończyć w 2010 roku. Potrzeba na to jeszcze około 300 mln zł, z których 100 mln zł - zgodnie z zapewnieniem, jakie złożył mi premier Donald Tusk - ma dołożyć budżet państwa. W tym samym czasie modernizowany będzie stadion Cracovii, którego adaptacja będzie kosztowała około 150 mln zł. Rozbudowujemy też lotnisko, budujemy i remontujemy drogi, w trakcie budowy jest część parkingów. Pracujemy także nad infrastrukturą hotelową, którą już mamy najlepszą w Polsce. W Krakowie działa 111 hoteli, a 40 nowych inwestycji jest w realizacji. Jedyną barierą są pieniądze. Jeśli dostaniemy obiecane środki, to będzie to dla nas wystarczające.

Czy będą państwo korzystali z przywilejów, jakie daje specustawa o Euro 2012, i powołają państwo spółkę do realizacji zapowiedzianych zadań?

Nie powołujemy oddzielnej spółki dedykowanej przygotowaniom do turnieju. Wszystkie inwestycje zrealizują podmioty, które już działają. Będziemy natomiast korzystali z uproszczonego trybu realizacji inwestycji. Zgłosiliśmy do tej procedury wart 600 mln zł projekt dotyczący budowy drogi, która ułatwi komunikację z lotniskiem.

W wywiadzie dla GP minister Mirosław Drzewiecki powiedział, że ostateczna decyzja o tym, na jakich arenach odbędzie się turniej, zapadnie półtora roku przed imprezą. Na jakim etapie będą wtedy prace w Krakowie?

Już wtedy chcemy mieć wszystko gotowe. Liczymy na to, że decyzja, którą podejmie UEFA, będzie dla nas pozytywna. Moim zdaniem receptą na sukces jest funkcjonowanie z dala od szumu, który jest wokół Euro 2012, i realizacja własnych projektów. Nie ukrywam, że ewentualne pominięcie nas w ostatecznej selekcji odbierzemy jako wielką niesprawiedliwość społeczną. Doświadczenie Krakowa w organizacji imprez masowych jest największe ze wszystkich miast, które mają być organizatorami turnieju. W zeszłym roku Kraków odwiedziło 8 mln turystów, więc nawet jeśli podczas Euro 2012 przyjechałby do nas dodatkowy milion osób to nie byłoby to dla miasta problemem.

Źródło: gazetaprawna.pl