Marcin Szpak, wywiad (zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki gospodarczej)

herbgdansk.gif

Stadion, infrastruktura komunikacyjna czy inwestycje towarzyszące? Jakie są priorytety miasta związane z przygotowaniami do organizacji Euro 2012?

Oczywiście najważniejszą i najbardziej skomplikowaną inwestycją jest budowa stadionu Baltic Arena – bez niego nie da się zorganizować mistrzostw. Następne w kolejności są inwestycje w rozbudowę lotniska, poprawę jakości systemu transportu publicznego (głównie tramwaje) oraz inwestycje drogowe (poprawa dostępu do lotniska, autostrady A1 oraz do centrum miasta). Nie mniej ważne są inwestycje prywatne w bazę hotelową i gastronomiczną, w tym celu miasto przygotowało specjalną ofertę nieruchomości – zwłaszcza pod nowe hotele.

Na jakim etapie realizacji znajduje się obecnie stadion Baltic Arena?

Trwają prace projektowe prowadzone przez konsorcjum firm RKW i HPP z Niemiec, opracowujemy specyfikację do przetargu na wykonawcę stadionu, kończy się przygotowywanie nowego terenu, na który zostaną przeniesione ogródki działkowe (nastąpi to wiosną). Chcielibyśmy jak najszybciej rozpocząć procedurę wyłaniania generalnego wykonawcy.

A komunikacja, konieczna przecież do przewiezienia dziesiątek tysięcy fanów piłki nożnej?

Dla części inwestycji mamy już gotowe projekty budowlane i studia wykonalności, czekamy jeszcze na przyznanie środków. Bez wsparcia z funduszy UE nie będziemy w stanie zrealizować tych inwestycji. Nie można mówić, że są to działania związane tylko z Euro 2012 – to wielki program rozwoju cywilizacyjnego Gdańska, a piłkarskie mistrzostwa działają tu jako katalizator. Ustalenie nieprzekraczalnych terminów mobilizuje nas do lepszej pracy i mam nadzieję, że będzie to również podstawa do szybszego przyznawania środków unijnych dla priorytetowych projektów.

Czy miasto jest w stanie samodzielnie podołać wyzwaniom związanym z zakresem inwestycji? Czy nie nadszarpną one budżetu kosztem innych ważnych projektów i przedsięwzięć?

Euro 2012 jest projektem narodowym. Rząd partycypuje finansowo w budowie stadionu, czekamy również na pilne określenie źródeł finansowania priorytetowych inwestycji komunikacyjnych – bądź ze środków z UE, bądź budżetu centralnego. Jestem przekonany, że rząd ma świadomość, iż żadne z miast nie jest w stanie samodzielnie udźwignąć ciężaru tych wszystkich inwestycji.

Na jak duże wsparcie ze środków UE i budżetu centralnego liczy miasto?

Zliczając wszystkie inwestycje w stadion i komunikacę – mówimy o kwocie ponad 400 mln euro.

Czy jest szansa na pozyskanie inwestorów zewnętrznych do realizacji inwestycji towarzyszących Euro 2012 w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego lub innej formy współpracy?

Szansa oczywiście jest, aczkolwiek większość inwestycji strategicznych z punktu widzenia Euro realizowana będzie w systemie tradycyjnym. Mam świadomość ogromnych zalet i szans związanych z zastosowaniem partnerstwa publiczno-prywatnego, jednak ryzyko czasowe działa tu zdecydowanie na niekorzyść tej formy finansowania. Partnerstwo publiczno-prywatne wykorzystujemy do finansowania inwestycji, których terminowość nie jest krytyczna z punktu widzenia organizacji turnieju w roku 2012.

Czy Euro 2012 wpływa na wzrost zainteresowania inwestorów lokowaniem przedsięwzięć w Gdańsku?

Miasto postrzegane przez pryzmat wielkich wydarzeń, jakimi bez wątpienia będą rozgrywki Euro 2012, zapada w pamięć wielu potencjalnym inwestorom reprezentującym różne branże. Dało się to odczuć podczas tegorocznej edycji targów inwestycyjnych w Cannes, gdzie wielu dużych graczy z rynku nieruchomości interesowało się możliwością ulokowania w Gdańsku i okolicy takich obiektów, jak nowoczesne hotele, biurowce i apartamenty.

Hotele to ważny element infrastruktury towarzyszącej Euro 2012. Ile nowych miejsc noclegowych przybędzie w Gdańsku w związku z mistrzostwami?

Biorąc pod uwagę zainteresowanie inwestorów oraz dostępność terenów pod tego typu inwestycje, mamy szansę znacznie zwiększyć, a być może nawet podwoić, liczbę obiektów wszystkich klas i o tyle samo zwiększyć liczbę miejsc noclegowych. Nie brakuje bowiem zainteresowanych, którzy chcieliby zbudować w Gdańsku i Sopocie obiekty na 250 i więcej łóżek.

A co po Euro? Czy jest już jasna wizja, jak efektywnie zagospodarować obiekt taki jak stadion Baltic Arena?

Na nowym stadionie będzie grała gdańska Lechia, która, mam nadzieję, jeszcze w tym sezonie awansuje do piłkarskiej ekstraklasy. Stadion zaprojektowany jest jako obiekt wielofunkcyjny – z możliwością organizowania imprez rozrywkowych i biznesowych. W bezpośrednim sąsiedztwie planujemy zlokalizować centrum kongresowo-wystawiennicze, by możliwie jak najlepiej wykorzystać infrastrukturę, która powstanie w związku z Euro. W gdańskiej Letnicy powstaje więc nowa dzielnica – sportu, rozrywki i biznesu.

Źródło: rp.pl