Kolej na Euro 2012

pkp.jpg

Do Euro 2012 roku kolej planuje przyspieszyć - po remontach i z nowymi pociągami na głównych trasach możemy zyskać nawet ponad godzinę. Jednak brakuje 5 mld euro, aby można było zrealizować wszystkie zaplanowane na najbliższe lata remonty torów. Na dziś to, bagatela, 18 mld zł. O tyle wzrosły koszty poszczególnych projektów od czasu, kiedy przygotowywano plany, budżety i finansowanie inwestycji. - Wzrosły koszty wykonawców: ceny materiałów, koszty pracy, ale także opłaty za pozwolenia na budowę czy oceny środowiskowe – tłumaczy Krzysztof Celiński, prezes PKP Polskie Linie Kolejowe, spółki zarządzającej kolejową infrastrukturą.

Według planów PKP do 2012 roku, do rozpoczęcia piłkarskich mistrzostw Europy, wyremontowane zostanie prawie 1200km torów. Od tej liczby już odcina się kilometry, które nie zmieściły się w pierwotnym budżecie na inwestycje. Na listę rezerwową trafił m. in. odcinek Warszawa - Kielce, ale co gorsza także 100km trasy od Rzeszowa do granicy z Ukrainą, współorganizatorem turnieju.

Teraz, żeby sprostać zadaniu i zmodernizować wytypowane linie, PLK co roku będą musiały znaleźć dodatkowy miliard euro. - Staramy się o kredyt w Europejskim Banku Inwestycyjnym. Poza tym z Funduszu Kolejowego możemy dostać 450 mln zł rocznie i pewne sumy w ramach gwarantowanej dotacji budżetowej wynikającej z ustawy o transporcie kolejowym. W tym roku na pewno da się uzyskać co najmniej 1 mld zł - mówi Celiński.

Liczy też, że wyremontowane trasy przyniosą większe przychody - przewoźnicy płacą za korzystanie z sieci. - Żeby wziąć kredyt, PLK musiałyby dostać rządowe gwarancje, a rząd nie chce ich już udzielać. Sądzę, że uda się zrealizować 60-80 proc. zapowiedzi - mówi Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

Jeśli PLK spełni obietnice, to czas dojazdu najszybszymi pociągami do miast - organizatorów meczów skróci się nawet do kilkudziesięciu minut: z Warszawy co najmniej o kwadrans do Krakowa, o 35 minut do Poznania, o godzinę do Trójmiasta i aż o półtorej godziny do Wrocławia. Nie ma jednak mowy, żeby do tego czasu ruszyła szybka kolej do Wrocławia. Na razie są pieniądze na przygotowanie studium wykonalności projektu. Budowa nowej szybkiej nitki nie zacznie się wcześniej niż w 2014 roku.

Jest za to duża szansa, że na mecze Euro 2012 pojedziemy nowymi pociągami. Zarząd grupy PKP wyliczył, że po kilkudziesięciu latach bez inwestycji przez najbliższe pięć lat spółki kolejowe wspomagane pieniędzmi z UE wydadzą 1,2 mld euro na odnowienie taboru. Za 1,5 mld euro PKP obiecuje wyremontować główne dworce w kraju.

PKP InterCity, operator ekspresów, w ciągu czterech lat zamierza wydać 2,7 mld zł. Przewoźnik chce zmodernizować ponad 300 wagonów. Spółka kupi też 20 szybkich pociągów i odda do dyspozycji 50 odnowionych wagonów gastronomicznych. - Kończymy przetarg na 30 nowych wagonów pasażerskich, 10 z nich będzie wyposażonych w system ułatwiający podróż za wschodnią granicą - zapowiada Czesław Warsewicz, prezes PKP InterCity.

System SUW 2000, ułatwi i przyspieszy wjazd polskich wagonów na wschodnie, szersze tory. Dziś przed przekroczeniem granicy z Ukrainą w drodze do Odessy pociąg jest do tego przygotowywany w Przemyślu przez pięć godzin!

Spółka PKP Przewozy Regionalne obsługująca pociągi pospieszne i osobowe chce odnowić prawie 630 posiadanych wagonów i kupić 39 sztuk nowych pociągów elektrycznych. O pieniądze stara się ze środków unijnych, którymi dysponuje Ministerstwo Infrastruktury. Z tej samej puli chce zaczerpnąć również spółka InterCity, więc już wiadomo, że nie wszystkie zapowiadane zakupy zostaną zrealizowane.

Źródło: gazetaprawna.pl