Euro 2012: Kraków wraca do gry?

Kraków.png

Opóźnienie w budowie stadionu we Wrocławiu może spowodować decyzję UEFA o przeniesieniu meczy Euro 2012 ze stolicy Dolnego Śląska do Krakowa - taką wiadomość podaje dziennik.pl, opierając się na źródłach zbliżonych do Ministerstwa Sportu i spółki PL 2012. Władze Wrocławia zapewniają, że będą gotowe na czas, a gdy tylko nowy wykonawca wejdzie na budowę, prace ruszą pełną parą. Tyle że zanim nowa firma będzie mogła zacząć odrabiac starty, z budowy musi wynieść się wyrzucony przez prezydenta Rafała Dutkiewicza Mostostal Warszawa. Firma ma 14 dni na inwentaryzację budowy i kolejne trzydzieści na zabranie z niej swoich maszyn - zdaniem ekspertów od budownictwa to nierealny termin.

Początkowo Mostostal twierdził, że wypowiedzenie nie jest prawnie skuteczne. Wszystko przez brak pełnomocnictwa ze strony miasta dla spółki Wrocław, która zajmuje się przygotowaniami. Firma deklarowała, że dopóki dokumenty nie będą kompletne, Mostostal wciąż będzie wykonywał wszystkie prace. We wtorek rzeczniczka prasowa spółki Wrocław 2012 Magdalena Malara poinformowała, iż konsorcjum Mostostalu Warszawa S.A. zadeklarowało opuszczenie placu budowy w przewidzianym przez umowę terminie.

Obecnie firma dysponuje już trzema niezależnymi ekspertyzami, z których wynika, że opóźnienia, za które konsorcjum zostało ukarane, wynikały z przyczyn niezależnych od firmy. To może oznaczać, że Wrocław straci nie tylko Euro 2012, ale i kilkadziesiąt milionów euro w formie odszkodowania dla Mostostalu.

Władze miasta w środę wydały komunikat, że Mostostal bezzwłocznie opuści budowę. Kinga Drózd z biura prasowego Mostostalu nie chciała potwierdzić tej informacji. Zdradziła jedynie, że w piśmie przysłanym do nich przez miasto, władze dały spółce 14 dni na inwentaryzację budowy i kolejne trzydzieści na zabranie z niej swoich maszyn.

Zdaniem ekspertów od budownictwa to nierealny termin. Zwykle przy tego typu dużych budowach inwentaryzacja i wyprowadzka maszyn zajmuje minimum 3 miesiące. A to oznacza, że o tyle może wzrosnąć opóźnienie w budowie stadionu.

Jeśli nowy wykonawca nie nadrobi spóźnienia, a stadion nie będzie za 18 miesięcy, UEFA przeniesie wrocławskie mecze do Krakowa. To miasto z listy rezerwowej, które już pod koniec czerwca tego roku będzie miało gotowy stadion. - Robimy swoje i wcale nie czekamy na potknięcie Wrocławia - zapewnia Barbara Janik, doradca prezydenta Krakowa ds. Euro 2012. - Przynajmniej na razie przedstawiciele UEFA nie prowadzili z nami jeszcze żadnych rozmów w tej sprawie - dodaje Janik.

Źródło: dziennik.pl, sport.pl